Antagonizmy pomiędzy członkami społeczeństwa, a urzędnikami nie są rzeczą nową. Spotykając urzędnika państwowego zapominamy prędko, że jest to taki sam człowiek jak my, wykonujący zleconą sobie pracę, którą zawdzięcza temu, że z trudem zyskał odpowiednie do tego kwalifikacje. Wrażenie nieprzystępności urzędników, potęgują oddzielające nas od szybkiego załatwienia naszych spraw liczne formalności, splątanie sieci korytarzy prowadzących do odpowiednich pokoi, oddzielające pracownika fizycznie od nas przegrody, ścianki giszetowe, czy długie biurka, oraz zaporowe dla wielu pracujących godziny pracy większości urzędów. Narzekamy więc często, że napotkani urzędnicy są dla nas nieprzyjemni, że są zimni, formalni i nieprzyjaźni ale zapominamy o naszym własnym nastawieniu względem nich kiedy mamy do załatwienia jakąś sprawę. Lubimy kiedy ktoś jest dla nas uprzejmy w naszej pracy, ale tego samego zachowania nie praktykujemy w stosunku do napotkanych urzędników, nie uśmiechamy się do nich, choć chcielibyśmy by uśmiechali się do nas, zapominamy o dzień dobry, czy do widzenia, a przede wszystkim, traktujemy ich jakby to oni byli winni naszym problemom. Urzędnicy, są jednak właśnie po to, żeby pomóc nam część z nich rozwiązać. Pamiętajmy również, że są oni wykonawcą danej pracy, lecz to nie oni, ustalają trudne do zrozumienia dla nas przepisy.
Tags: ścianki, ścianki giszetowe, ściany